← Powrót do aktualności
Rozkładówka złożonej książki

Wdowy, bękarty i szewcy. Co się dzieje z książką podczas składu

Proces wydawniczy

Po redakcji tekst był już w dobrej formie. Ale tekst to jeszcze nie książka. Żeby plik zamienił się w strony, które przyjemnie się czyta, potrzebny jest skład i łamanie.

Skład i łamanie, czyli co właściwie

Skład to ustalenie, jak tekst ma wyglądać: krój pisma, jego wielkość, odstępy między wierszami, wcięcia akapitów, wygląd tytułów rozdziałów.

Łamanie to rozkładanie tego tekstu na konkretne strony. Tu decyduje się, gdzie kończy się strona, jak wypadają początki rozdziałów i jak wygląda każda rozkładówka.

W praktyce oba etapy robi się razem, w specjalnym programie, a nie w edytorze tekstu.

Mały słowniczek

Zanim zaczęłam, myślałam, że wdowa i szewc to postacie z baśni. Okazało się, że to błędy, które dobry skład musi wyłapać.

TerminCo oznacza
Wdowazbyt krótki ostatni wiersz akapitu, np. jedno słowo albo jego końcówka
Bękartostatni wiersz akapitu, który przeszedł sam na początek nowej strony
Szewcpierwszy wiersz akapitu, który został sam na dole strony
Sierotka (zawieszka)jednoliterowe słowo, np. „w”, „z”, „i”, na końcu wiersza
Korytarz (rzeka)pionowa biała smuga między wyrazami, która ciągnie się przez kilka wierszy
Lustro kolumnyprostokąt na stronie, w którym mieści się tekst, czyli wszystko poza marginesami
Paginanumer strony; żywa pagina to powtarzający się nagłówek, np. z tytułem rozdziału
Interliniaodstęp między wierszami
Justowaniewyrównanie tekstu do obu krawędzi lustra

Każdy z tych błędów osobno wydaje się drobiazgiem. Razem sprawiają, że strona wygląda nieporządnie, a oko czytelnika potyka się, nawet jeśli nie potrafi powiedzieć, dlaczego.

Lustro i marginesy

Lustro kolumny musi być takie samo na każdej stronie. Marginesy na rozkładówce są lustrzane: margines przy grzbiecie jest zwykle szerszy, bo część strony „wpada” w oprawie. Przy książce na 464 strony to ważne, bo grzbiet jest gruby, a książka nie otwiera się na płasko.

Kreseczki, które doprowadzają do szału

Dywiz, półpauza czy pauza? Trzy kreski różnej długości, każda do czegoś innego. Dywiz łączy wyrazy i dzieli je na końcu wiersza. Półpauza i pauza oddzielają myśli i otwierają dialogi.

Teoria typografii to jedno, a praktyka składu to drugie. W „ZRESETOWANEJ” postawiłam głównie na dywizy i półpauzy, bo przy redakcji i łamaniu tekstu po prostu działały najlepiej. Najważniejsze, żeby wybraną zasadę stosować konsekwentnie w całej książce.

Co jeszcze dzieje się przy składzie

Skład to także moment na elementy, które sprawiają, że książka ma charakter. W „ZRESETOWANEJ” są to grafiki na początku rozdziałów, ilustracje świata i schemat statku Oblivia. Każdy taki element trzeba wstawić tak, żeby nie rozbił łamania kolejnych stron.

Na końcu przychodzi jeszcze jedna korekta, tym razem na złożonym tekście. Przy łamaniu mogą pojawić się nowe błędy: złe przeniesienia wyrazów, rozjechane wiersze, brakujące fragmenty. Lepiej znaleźć je teraz niż w wydrukowanym egzemplarzu.

W ostatniej części serii opowiem o druku, czyli o tym, co dzieje się, kiedy gotowy plik trafia do drukarni.

Efekt pokażę Ci, kiedy książka będzie gotowa. Więcej o niej znajdziesz na stronie „ZRESETOWANEJ”.

A Ty? Zauważyłaś kiedyś w książce wdowę albo szewca, zanim poznałaś ich nazwy?

← Moje błędy przy pisaniu książki Dlaczego wybrałam self-publishing →
Zobacz wszystkie aktualności