← Powrót do aktualności
Schemat statku Oblivia z ZRESETOWANEJ

Nie jestem graficzką, a zrobiłam ilustracje do własnej książki

Wizualny świat

Nie jestem graficzką. Nie skończyłam żadnej szkoły artystycznej, a moja praca na co dzień nie ma nic wspólnego z rysowaniem. A jednak wszystkie ilustracje w środku „ZRESETOWANEJ” zrobiłam sama.

Nie dlatego, że musiałam. Dlatego, że bardzo chciałam.

Dlaczego książka potrzebowała ilustracji

„ZRESETOWANA” dzieje się w świecie, który budowałam miesiącami. Zanim napisałam pierwszy rozdział, miałam już kompendium: planety, technologie, symbole, statki. Wiele z tego nie zmieściło się w samym tekście.

Chciałam dać czytelnikowi możliwość zajrzenia trochę głębiej. Skoro historia rozgrywa się w kosmosie, dlaczego nie pokazać, jak wygląda statek, którym latają bohaterowie?

I w tym miejscu mam dla Ciebie ciekawostkę... Czy zauwałyłeś/aś, że asteryski oddzielające sceny w książce, mają ten sam kształ, co ikonki stacji kosmiczych na zadruku? Nie? To teraz już wiesz. Jeśli tak, to brawo za spostrzegawczość! W „ZRESETOWANEJ” wszystko ma swój cel i nic nie jest przypadkowe.

Co znajdziesz w środku

  • Grafiki rozdziałów. Każdy rozdział otwiera ten sam motyw, który spina całą książkę wizualnie. Ten sam motyw, tylko w kolorze pojawia się na zadruku książki.
  • Ilustracje związane ze światem. Mapy planet Tarkaan i Orvex-3 oraz mapa chronologii, która pomaga połapać się w skokach czasowych. Więcej o nich pisałam we wpisie Ilustracje, które ożywiają świat „ZRESETOWANEJ”.
  • Schemat statku Oblivia. Jedna z moich ulubionych rzeczy w tej książce, nad którym spędziłam wiele godzin.

Jak to robiłam

Uczyłam się po drodze, metodą prób i błędów, tak samo jak przy okładce. Niektóre grafiki robiłam kilka razy od nowa, bo na ekranie wyglądały dobrze, a po wydrukowaniu traciły szczegóły.

Bo grafika do druku rządzi się swoimi prawami. Ilustracja musi mieć wystarczającą rozdzielczość, żeby nie była rozmyta. Cienkie linie mogą zniknąć na papierze. A to, co jest kolorowe na monitorze, w czarno-białym środku książki zamienia się w odcienie szarości. Tego wszystkiego nauczyłam się dopiero przy pierwszych wydrukach próbnych.

Arty z bohaterami to inna historia

Żeby było jasne: arty z bohaterami, które dokładam do każdej paczki, nie są moje. Stworzyła je Emilia, @emilia.kolosa.ilustracje. Portrety postaci to zupełnie inny poziom niż grafiki, które umiem zrobić sama, i chciałam, żeby moi bohaterowie wyglądali dokładnie tak, jak ich sobie wyobrażałam.

Pasja, której nie musisz mieć na papierze

Przez długi czas wydawało mi się, że do pewnych rzeczy trzeba mieć uprawnienia. Że grafikę robi grafik, a ilustracje ilustrator. Ilustracje do „ZRESETOWANEJ” nauczyły mnie, że wystarczy chcieć się nauczyć i nie bać się, że pierwsza wersja nie wyjdzie.

Nie wszystko musi być idealne. Musi być Twoje.

Jeśli chcesz zobaczyć ilustracje i schemat Oblivii na własne oczy, „ZRESETOWANA” czeka w moim sklepie.

A Ty? Lubisz książki z ilustracjami, mapami i schematami, czy wolisz, żeby cały świat został w wyobraźni?

← Fałszywe wydawnictwo: co sprawdzić, zanim odpiszesz Okładka „ZBUNTOWANEJ” powstaje →
Zobacz wszystkie aktualności