Gdy zaczynałam pisać moją pierwszą książkę, „ZRESETOWANĄ”, byłam całkowicie zielona, jeśli chodzi o świat wydawniczy. Tworzyłam tę powieść hobbystycznie, ale w momencie, gdy podjęłam decyzję, by pokazać ją światu, zaczęłam zgłębiać każdy krok tego procesu.
Największym zaskoczeniem było dla mnie, jak wiele etapów musi przejść książka, zanim trafi do rąk czytelników. Myślałam, że najtrudniejsze jest napisanie książki - nic bardziej mylnego. Tekst to tylko początek góry lodowej. To czego nie widać to to, ile osób pracuje nad nim, aby książka została swoją ostateczną formę. Mowa tu m.in o redaktorach oraz korektorach, ale także składaczach książek. To dzięki ich pracy, zaangażowaniu i uważności, z naszych tekstów zostaną usunięte zarówno błędy językowe, ortograficzne, ale także logiczno-fabularne, o których my - autorzy - możemy sobie nawet nie zdawać sprawy, bo po wielkokrotnym czytaniu własnego tekstu, zwyczajnie, już tych luk nie widzimy. I to jest normalne.
Zaskoczyło mnie też, jak istotny jest numer ISBN – to taki „PESEL” książki, bez którego trudno myśleć o profesjonalnym wydaniu. Na szczęście, samo zdobycie numeru było prostsze, niż się spodziewałam – dzięki przejrzystej platformie wystarczyło kilka kliknięć. I jeśli autorze / autorko myślisz o profesjonalnym wydaniu (nawet samodzielnym), nie pomijaj tego kroku. Wierz mi, że w przyszłości sobie za to podziękujesz.
Na koniec odkryłam, że marketing to osobna, ogromna dziedzina. Ci autorzy, którzy zostają wydawani przez wydawnictwa, często nie są w tej podróży sami. Jednak w dalszym ciągu muszą walczyć o uwagę czytelnika. Natomiast w obecnym świecie - Social Media jak Facebook, Instagram czy TitTok z całą pewnością są w stanie pomóc dotrzeć do większego grona miłośników książek.
Na koniec muszę dodać, że wydawanie książki to maraton, nie sprint. To ogromnie długi proces, za którym stoi masa ludzi, a cierpliwość i wiedza o procesie to podstawa. Jeśli ktoś dopiero zaczyna, polecam zadać sobie pytanie, czy na pewno ma czas i gotowość na ten cały proces – bo na końcu, naprawdę warto.