„Ta historia należy już także do Was.” Tak napisałam kilka dni przed premierą „ZRESETOWANEJ”. Ale zanim należała do czytelników, należała do kilku osób, które weszły do tego świata pierwsze. Do moich patronek.
Kim jest patron medialny
Patron medialny to osoba albo profil, który oficjalnie wspiera książkę przed premierą i po niej. W świecie książek najczęściej są to bookstagramerki, booktokerzy, blogerzy i kanały na YouTube.
Patron czyta książkę przed innymi, mówi o niej swoim odbiorcom, pisze recenzję, a często organizuje też rozdanie. W zamian jego logo trafia na okładkę albo do środka książki, a on sam dostaje egzemplarz i wyjątkową rolę w historii tej publikacji.
Dla autora w self-publishingu to ogromna pomoc. Nie masz wydawnictwa z działem marketingu. Masz ludzi, którzy uwierzyli w Twoją historię i chcą o niej opowiadać.
Jak przygotowałam nabór
W lutym 2026 roku ogłosiłam otwarty nabór. Opisałam w nim jasno, kogo szukam, czego oczekuję i co oferuję. Zgłoszenia przyjmowałam przez krótki formularz, w komentarzach i w wiadomościach. Nabór trwał do 28 lutego.
Kogo szukałam:
- osób działających w bookmediach,
- czytelników fantastyki i sci-fi,
- osób gotowych na współpracę partnerską i długofalową, a nie jednorazową.
Czego oczekiwałam:
- zapowiedzi książki przed premierą,
- recenzji po premierze,
- aktywnego wsparcia w okresie promocji,
- kreatywnego podejścia.
Co oferowałam:
- logo na okładce książki,
- książkę w PDF do wcześniejszego przeczytania,
- egzemplarz papierowy z imienną dedykacją,
- dodatkowy egzemplarz na rozdanie,
- dedykację i prezent patronacki w formie boxu z niespodziankami,
- zakładkę i arty do promocji,
- jasne zasady współpracy i wspólne działania przy premierze.
Więcej zgłoszeń, niż się spodziewałam
Nie wiedziałam, czy ktokolwiek się zgłosi. Debiutantka, self-publishing, mroczne sci-fi. A zgłoszeń było tyle, że wybór okazał się trudny. Odpowiedziałam każdej osobie, także tym, z którymi nie podjęłam współpracy.
Wybierając, patrzyłam nie tylko na liczbę obserwujących. Ważniejsze było dla mnie, czy ktoś naprawdę czyta fantastykę, jak rozmawia ze swoimi odbiorcami i czy jego profil pasuje do klimatu „Przebudzonych”.
Moje patronki
Na początku marca przedstawiłam patronki medialne „ZRESETOWANEJ”:
- @auraliteracka
- @bookmeanlove
- @_szept_ciszy_
- @monikabooklover_
- @zaczytanazaneta
- @oliwka.just.reading
- @kafejka_literacka
- @izabellawarczak
- www.nakanapie.pl
To one jako pierwsze poznały Arienne. Zapowiadały premierę, odliczały dni, nagrywały unboxingi, pisały recenzje i zorganizowały rozdania. Potem przez kilka tygodni odpowiadały na moje pytania w serii „Szybkie strzały z Patronkami”. Opisywały książkę jednym słowem, wybierały ulubioną postać i scenę, której nie mogą zapomnieć.
Co mi to dało
Premiera bez patronek byłaby cicha. Dzięki nim o „ZRESETOWANEJ” usłyszały osoby, do których sama nigdy bym nie dotarła. Ich opinie były dla nowych czytelników bardziej wiarygodne niż cokolwiek, co mogłabym napisać o własnej książce.
Ale najważniejsze było co innego. Przestałam być sama z tą historią. Z kilkoma patronkami znałam się dotąd tylko przez ekran, a dziś rozmawiamy nie tylko o książkach.
Jeśli szukasz patronów dla swojej książki
- Zacznij wcześnie. Patroni potrzebują czasu na przeczytanie i przygotowanie treści. Ja ruszałam z naborem około dwóch miesięcy przed premierą.
- Spisz zasady. Jasno napisz, czego oczekujesz i co dajesz w zamian. Unikniesz nieporozumień.
- Patrz na dopasowanie, nie na liczby. Mniejszy profil z zaangażowaną społecznością czytającą Twój gatunek zrobi więcej niż duży, który czyta wszystko.
- Odpowiedz każdemu. Nawet jeśli odmawiasz. To małe środowisko i ludzie pamiętają, jak ich potraktowano.
- Traktuj patronów jak partnerów. Pokazuj ich treści, dziękuj, angażuj w kolejne działania.
Dziękuję moim patronkom za zaufanie i za to, że stały się częścią tego świata.
Jeśli chcesz przeczytać książkę, którą wspierały, „ZRESETOWANA” czeka w moim sklepie.
A Ty? Kupiłaś kiedyś książkę, bo poleciła ją osoba, której ufasz w bookmediach?