Na 10. Festiwal Książki w Opolu pojechałam bez własnego stoiska. Nie miałam stołu z książkami ani banera z okładką. Miałam za to plecak z artami, zakładkami i kilkoma egzemplarzami „ZRESETOWANEJ”. I pomysł.
Gra terenowa zamiast stoiska
Skoro nie mogłam czekać na czytelników przy stoisku, postanowiłam, że to oni będą szukać mnie.
Dzień wcześniej ogłosiłam zasady:
- pierwsze 20 osób, które mnie znajdą na festiwalu, dostaje zestaw trzech artów z bohaterami „ZRESETOWANEJ” i zakładkę,
- pierwsze 3 osoby dostają dodatkowo egzemplarz „ZRESETOWANEJ” całkowicie za darmo.
Bez stoiska, bez numeru alejki. Trzeba było mnie wypatrzyć w tłumie.
Jak poszło
[…: ile osób Cię znalazło, kto był pierwszy, jakieś zabawne sytuacje z poszukiwań].
Najbardziej zaskoczyło mnie to, że ludzie naprawdę szukali. Podchodzili, pytali, czy to ja, i zaczynali rozmowę o książce. Dla autorki, która na co dzień rozmawia z czytelnikami przez ekran telefonu, to było coś zupełnie nowego.
Ludzie, nie tylko książki
Ten dzień był pełen książek, rozmów i ludzi, którzy kochają literaturę tak jak ja.
Poznałam autorki Sylwię Zapaśnik, Klaudię i Joannę Karyś. Wróciłam z nową listą do przeczytania i z poczuciem, że nie jestem w tym sama.
Szczególnie cieszę się, że spędziłam ten czas z Żanetą, patronką „ZRESETOWANEJ”. Znałyśmy się dotąd tylko przez ekran. Był z nami też @krecikshadow.
Posłuchałam też spotkań z autorami. Każde przypominało mi, że za każdą powieścią stoi długa i często bardzo kręta droga. Ta świadomość dodaje otuchy, kiedy samemu jest się na początku.
Czego się nauczyłam
- Nie potrzebujesz stoiska, żeby być na festiwalu. Wystarczy pomysł, który da ludziom powód, żeby do Ciebie podejść.
- Zapowiedz się wcześniej. Bez ogłoszenia w mediach społecznościowych nikt by mnie nie szukał.
- Zabierz więcej materiałów, niż myślisz. […: czy zabrakło artów albo zakładek?]
- Rozmowy są ważniejsze niż sprzedaż. Z Opola wróciłam nie z pustym plecakiem, tylko z nowymi znajomościami.
Wróciłam do domu z naładowanymi bateriami i jedną myślą: następnym razem chcę mieć własne stoisko.
„ZRESETOWANĄ” z artami zamówisz w moim sklepie.
A Ty? Byłaś kiedyś na festiwalu książki? Które spotkanie autorskie najbardziej zapadło Ci w pamięć?