← Powrót do aktualności
Autorka nagrywająca rolkę o swojej książce

Myślałam, że zostanę autorką. Nie wiedziałam, że muszę też zostać influencerką

Proces wydawniczy

Pisanie „ZRESETOWANEJ” było łatwiejsze niż wyjście przed kamerę. Serio.

Wydawało mi się, że największym wyzwaniem będzie napisanie książki. Dziś wiem, że to był pierwszy krok. Najtrudniejsze jest coś innego: sprawić, żeby czytelnicy w ogóle dowiedzieli się, że ta książka istnieje.

Jeden dzień z życia autorki

W teorii siedzisz przy biurku, pijesz kawę i piszesz kolejną powieść. W praktyce wygląda to mniej więcej tak:

  1. Piszesz fragment rozdziału.
  2. Wpadasz na pomysł rolki.
  3. Nagrywasz ją, montujesz i publikujesz.
  4. Sprawdzasz statystyki.
  5. Zastanawiasz się, czy algorytm Cię lubi.
  6. Wracasz do pisania.
  7. Wpadasz na kolejny pomysł rolki.

I koło się zamyka.

Współczesny autor nie tylko pisze. Jest też fotografem, montażystą i twórcą treści. Uczy się algorytmów, analizuje liczby i szuka ludzi, którzy być może właśnie szukają takiej historii jak jego. Większości tego uczę się metodą prób i błędów. A wszystko dzieje się po godzinach, obok pracy i codziennych obowiązków.

Co z tego wynika

Czy na pisaniu książek da się zarobić? Pewnie tak, ale większość ludzi widzi tylko autorów, którzy już odnieśli sukces. Droga do tego miejsca jest długa i kręta. Rynek wydawniczy jest trudny. Bardzo.

Moje marzenie jest proste: kiedyś powiedzieć, że utrzymuję się z pisania. Na razie to marzenie. Dlatego każdy sprzedany egzemplarz, każda wiadomość i każda opinia mają dla mnie ogromne znaczenie. To nie są tylko liczby.

Przy każdym nowym zamówieniu cieszę się jak dziecko. A zaraz potem przychodzi stres. Ktoś poświęci tej historii swój wieczór, kilka dni, może zarwaną noc. Rozsądek mówi, że żadna książka nie spodoba się wszystkim. Emocje nie zawsze słuchają rozsądku.

Dziękuję

Jeśli dzięki jednej rolce, jednemu postowi albo jednemu poleceniu ktoś odkryje „ZRESETOWANĄ”, to każda godzina nauki social mediów ma sens. Każdy komentarz, udostępnienie i polecenie naprawdę pomaga niezależnym autorom docierać do nowych czytelników.

Jeśli chcesz wesprzeć mnie najprościej, jak się da, zajrzyj do mojego sklepu. Kupując bezpośrednio ode mnie, dostajesz papierowy egzemplarz z artami, a ja nie dzielę się ceną z pośrednikiem.

A Ty? O jakim marzeniu zawodowym myślisz, kiedy nikt nie patrzy?

← Zapowiedź „ZBUNTOWANEJ”, tomu II „Przebudzonych” BBook Festiwal Książki w Bielsku-Białej: stoisko nr 21 →
Zobacz wszystkie aktualności